Scroll to top

Recykling – konieczność i ostateczność


No comments

Świadomość problemów ekologicznych nieustannie wzrasta. Minęło już niemal pół wieku od powstania pierwszych ruchów społecznych na rzecz środowiska. Jak pokazuje historia Patagonii, wiele w tym aspekcie już osiągnęliśmy. Jednak walka o lepsze jutro ciągle trwa – przyszedł moment by opowiedzieć się po jednej ze stron.

Nowy ruch społeczny lat 70.

Wielu z nas kojarzy termin recyklingu z ruchem proekologicznym, który rozpoczął się w latach 70. w Stanach Zjednoczonych Ameryki. W tym czasie zmarł Jimi Hendrix, Beatlesi nagrali swój ostatni album, a Simon & Garfunkel – “Bridge Over Troubled Water”. Rozbujała ekonomia Ameryki wyrzucała w atmosferę niezliczone ilości toksyn, odpadów i zanieczyszczeń. Przy wtórze wielkich silników V8 nikt nie przejmował się smrodem i gęstym od spalin powietrzem. Były to wręcz oznaki prosperity.

Jednak poza głównym nurtem „ekonomicznej zachłanności za wszelką cenę”, wykształcił się nowy trend. Młodzi Amerykanie zaczęli stopniowo buntować się przeciwko trwającej już od  lat wojnie wietnamskiej, a także przeciwko brakowi poszanowania dla środowiska.

W tym samym okresie w Europie również wzrastała świadomość problemów ekologicznych. W roku 1973 w Wielkiej Brytanii powstałą pierwsza na świecie partia ekologiczna. W wielu krajach swoją działalność rozpoczynały kluby, stowarzyszenia i organizacje mające na celu ukazywanie zagrożeń związanych z rabunkową gospodarką zasobami naturalnymi oraz wyrabianie poczucia odpowiedzialności społecznej za losy i rozwój cywilizacji.

Lata 70. są więc początkiem ruchu społecznego związanego z krytyką modelu konsumpcyjnego reprezentowanego tak mocno w poprzedniej dekadzie. Z pewnością był to ważny punkt zwrotny w naszej historii i moment, w którym RECYKLING, pod postacią jaką znamy dzisiaj, rozpoczął swój żywot. Jednak zerkając dalej wstecz, możemy odnaleźć kilka ciekawych przykładów różnych form recyklingu.

 

Dawne źródła inspiracji

W czasach kolonizacji Nowego Świata nowe materiały niejednokrotnie były trudno dostępne. Jak dowodzi Carl Zimring, historyk i profesor specjalizujący się w zagadnieniach ekologicznych w Pratt Institute, Paul Revere (uczestnik walk o niepodległość Stanów Zjednoczonych w latach 1773–1779) miał swój własny skład złomu. Niewykluczone, że większość podków końskich wykonywano w tym czasie z materiałów użytych już wcześniej w innym celu – recyklingowanych.

Według Susan Strasser (autorki Waste and Want: A Social History of Trash) handlarze dziewiętnastowieczni nie tylko oferowali swoim klientom produkty, ale również skupywali od nich niektóre zużyte materiały, które następnie przerabiano na papier lub nawozy rolnicze.

Jak podaje Olivia B. Waxman, dziennikarka Time, dobrze sytuowane Amerykanki na przełomie wieków odsyłały swoje zakupione wcześniej w Paryżu suknie w celu naprawy i przeróbek, gdy zmieniały się trendy i moda. Nie wyrzucały ich i nie kupowały nowych – wysyłały je do krawcowej w najbliższym mieście!

Czy to Wam coś przypomina? Patagonia – napraw zamiast wyrzucić. (Polska informacja o akcji).


Recykling w ostateczności

Redukcja, reperacja, reutylizacja, recykling – w tej kolejności.

Recykling to ostatni krok, do którego powinniśmy posuwać się dopiero, gdy nie ma już innych opcji, takich jak naprawa i dalsze używanie starych rzeczy. Właśnie dlatego tak zaimponowała mi akcja Patagonii – Common Threads Initiative. Redukuj – czyli nie kupuj rzeczy, które nie są ci potrzebne. Naprawiaj – czyli nie wyrzucaj rzeczy, które mają w sobie jeszcze życie. Używaj ponownie – kupuj rzeczy używane, przekazuj dalej swoje niepotrzebne już, ale jeszcze wartościowe, rzeczy. Dopiero, gdy wykorzystasz te opcje przychodzi czas na recykling – mówi Annie Leonard, autorka The Story of Stuff .

Zapoczątkowana przez Patagonię (we współpracy z eBay) inicjatywa Common Threads Initiative to program partnerski pomiędzy marką, a klientami. Ma on na celu pobudzenie świadomego korzystania z ubrań i sprzętu outdoorowego. Patagonia wierzy, że wspólnym celem firm działających w branży outdoorowej oraz osób, które korzystają z piękna przyrody, jest utrzymanie jej w jak najlepszej kondycji.

Zaangażowanie proekologiczne (a czasem również prospołeczne) jest już dobrze znaną i charakterystyczną cechą amerykańskiego producenta. Patagonia zachęca nas do przemyślanych zakupów, używania produktów jak najdłużej, a także umożliwia naprawę starych, zużytych już ubrań i sprzętu. Niemal wbrew handlowej logice, nakłania nas abyśmy nie kupowali zbyt wiele lub kupowali z drugiej ręki. Ta niekonsumpcyjna postawa z pewnością przyciąga wielu użytkowników, pasjonatów sportów i aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu, których świadomość problemów ekologicznych wzrasta. Dzięki tego typu działaniom wzrasta również poczucie odpowiedzialności jednostki za los i dobrobyt naszej planety.

Ostatecznym celem Patagonii jest to, aby ich produkty nie lądowały nigdy na wysypisku śmieci. Czy to jednak możliwe? Przecież ubrań nie będzie się dało w nieskończoność naprawiać. Przecież trochę chyba naiwnym byłoby założenie, że ludzie wyzbędą się całkowicie chęci posiadania czegoś nowego, lepszego, czy po prostu innego. Ubrania w końcu zużyją się całkowicie lub znudzą. Co wtedy?

Recykling to konieczność

Gdy żywot produktu ostatecznie dobiega końca i wykorzystane zostały już wszystkie możliwości wspomniane przez Annie Leonard, przychodzi pora na recykling.

Termin recykling określa całość czynności i procesów, zmierzających do odzyskania i ponownego wykorzystania odpadów, przy jak najmniejszym wkładzie energetycznym. Istotą recyklingu jest odpowiednia selekcja tych odpadów oraz przetworzenie ich na nowe produkty.

Materiał, który powstaje w wyniku tego procesu określamy surowcem wtórnym. Recykling sprawia, że zamiast trafić na wysypisko, staje się on z powrotem w pełni wartościowym produktem. Celem recyklingu jest oszczędność energii oraz ochrona dóbr naturalnych – surowce wtórne przetwarza się, aby ograniczyć eksploatację surowców pierwotnych, szczególnie tych nieodnawialnych, których zasoby wyczerpują się coraz szybciej.

Już w 1993 roku Patagonia, jako pierwszy producent odzieży outdoorowej, rozpoczął produkcję materiałów poliestrowych ze zużytych plastikowych butelek. Po raz pierwszy powstały wtedy „polary”, do których produkcji wykorzystano śmieci. Był to pierwszy pozytywny krok w kierunku systemu bardziej zrównoważonej produkcji – takiej, która zużywa mniej zasobów naturalnych, wytwarza mniej zanieczyszczeń oraz nie szkodzi zdrowiu człowieka.

Materiały Patagonii z recyklingu

Poliester

Stworzone z syntetycznych włókien poliestrowych, materiały o dużej trwałości i odporności na wilgoć, są jednymi z najczęściej wykorzystywanych w odzieży outdoorowej. Mają one wiele zalet i bardzo szerokie spektrum zastosowań. Jednak ich produkcja jest szkodliwa dla środowiska i wyczerpuje zasoby naturalne, w szczególności ropę naftową.

Patagonia od lat stara się rozwiązać ten problem. Dzisiaj większość materiałów poliestrowych tej marki powstaje z plastikowych butelek, odpadów przemysłowych i zużytych ubrań (również Patagonii). Dzięki recyklingowi zmniejsza się zużycie zasobów naturalnych, ale także ilość odpadów oraz emitowanych zanieczyszczeń. W porównaniu do produkcji z materiałów pierwotnych, przetwarzanie surowców wtórnych powoduje mniejsze zanieczyszczenie powietrza, wody oraz gleby.

Patagonia wykorzystuje poliester do produkcji kurtek przeciwdeszczowych, spodni i wewnętrznych warstw termicznych.


Nylon (poliamid)

Podobnie jak poliester, nylon produkowany jest (choć w innym procesie) głównie z ropy naftowej. Jako podstawowe właściwości to wysoka wytrzymałość, odporność na ścieranie, deformacje, chemię i starzenie. Przez przemysł odzieżowy wykorzystywany jest równie chętnie jak poliester.

Z dość zawiłych powodów związanych ze swoją chemiczną strukturą, nylon jest dużo trudniej poddać procesowi recyklingu niż poliester. Podczas gdy materiały poliestrowe pochodzące z recyklingu pojawiły się w odzieży Patagonii już 20 lat temu, materiały nylonowe udaje się stopniowo zastępować dopiero od 5 lat.

Po latach badań i rygorystycznych testów Patagonia stosunkowo niedawno odnalazła odpowiednie włókna nylonowe, pochodzące z recyklingu. Surowce wtórne pochodzą w tym przypadku z przemysłu włókienniczego – odpadów z przędzalni i tkalni. Trwają również próby nad recyklingiem włókien nylonowych ze zużytych sieci rybackich.

Pomimo iż Patagonia dokłada wszelkich starań by rozwiązać problem recyklingu nylonu, jej przedstawiciele przyznają, że nie jest to łatwe:

To jest dla nas wyzwanie. Jesteśmy mocno zaangażowani w badania nad metodami recyklingu włókien nylonu, jednak w tym momencie wydaje się, że jest to ewolucja, która może trwać latami…

To co udało się osiągnąć do tej pory, to częściowe zastąpienie produkcji nylonu z zasobów naturalnych na rzecz recyklingu. Patagonia stara się, aby stosunek recyklingu do pozostałej produkcji, również i w tym przypadku, był jak największy.


Capilene® Polyester

To chyba najbardziej „zielona” seria produktów w asortymencie Patagonii (choć występują w różnych kolorach). Jest to odzież typu Baselayer, czyli pierwsza warstwa przy skórze. Jej wyjątkowe cechy sprawiają, że doskonale odprowadza wilgoć na zewnątrz, zapewnia optymalną wentylację i szybko wysycha, dzięki czemu pomaga utrzymać odpowiednią termoregulację i komfort. Dzięki zastosowaniu technologii Polygiene® produkty Capilene® nie przejmują nieprzyjemnych zapachów.

To co jednak interesuje nas najbardziej w świetle niniejszego artykułu, to skład i proces produkcji serii Capilene®. Surowce wykorzystywane podczas produkcji pochodzą bowiem niemal wyłącznie z recyklingu. Są to włókna poliestrowe pozyskiwane zgodnie z Common Threads Recycling. Ponadto Capilene® otrzymał certyfikat bluesign®, który zapewnia najwyższy poziom dbałości o zdrowie klientów oraz pracowników zatrudnionych w całym procesie produkcji. Certyfikat bluesign® przyznawany jest wyłącznie towarom i materiałom  produkowanym w sposób zrównoważony, czyli taki który zapewnia możliwie najmniejszy wpływ na środowisko naturalne i ludzi oraz maksymalne ograniczenie wykorzystania surowców naturalnych.

W skład linii Capilene® wchodzą trzy podgrupy asortymentowe różniące się grubością. Są to (od najcieplejszego): Capilene® Thermal Weight, Midweight i Lightweight.

Capilene® Thermal Weight zapewnia najlepsze właściwości termiczne i największą oddychalność. W odzieży wykorzystano materiał miękki i przyjemny w dotyku materiał Polartec® Power Grid™, który składa się w zależności od produktu w 30-92% z poliestru pochodzącego z recyklingu.


Capilene® Midweight
– najbardziej wszechstronny baselayer w kolekcji, stworzony został przy użyciu Polartec Power Grid, który składa się w 93% z poliestru pochodzącego z recyklingu.
Capilene® Lightweight
to lekka i cienka odmiana pierwszej warstwy, która zapewnia komfort w cieplejszych warunkach. W tym przypadku Patagonia zastosowała szybkoschnący materiał pochodzący w 100% z recyklingu.

Obieg zamknięty

Gdy słyszymy słowo recykling jednym z pierwszych obrazów jakie przychodzą nam do głowy jest symbol trzech zielonych strzałek, które wskazują kolejno na siebie nawzajem. Piktogram w prosty sposób obrazuje istotę recyklingu. Materiał przechodzi kolejno etapy cyklu. W najczystszej formie nic nie wydostaje się na zewnątrz i nic nie trzeba dodawać do środka.

Taki układ jest trudny do osiągnięcia w realnym świecie. Zazwyczaj coś w tym procesie trzeba „dorzucić” lub „wyrzucić”. Dlatego profesor Annie Leonard podkreśla, że recykling powinien być ostatecznością. Najpierw powinniśmy postarać się wykorzystać do granic możliwości wszystkie rzeczy, które kupujemy – nie tylko sprzęt outdoorowy. Jeśli jednak dany produkt kończy już ostatecznie swój żywot, recykling – w świetle wyczerpujących się zasobów naturalnych i zanieczyszczenia środowiska – oczywiście staje się koniecznością.

Patagonia wspiera obie idee. Nakłania swoich użytkowników do przemyślanych zakupów i naprawiania zniszczonych ubrań. Ułatwia i propaguje odsprzedaż używanej odzieży. A gdy te opcje się kończą, pokazuje na przykładzie produktów takich jak Capilene® Lightweight, że 100% recykling jest realny. Że da się stworzyć obieg zamknięty.

 

Człowiek

Do nas należy jednak ostateczna decyzja: co, gdzie i kiedy kupimy? Czy nadal z witryn sklepowych przyciągać nas będą żywe kolory i nowoczesny design, czy wystarczy nam stara, zacerowana skarpetka? Czy najważniejsza będzie cena i dane techniczne, czy jakość i sposób produkcji?

Czy wolimy pływać w toksycznym ścieku, do góry brzuchem, razem z ostatnimi na Ziemi rybami, uwięzieni w plastikowych butelkach, czy w czystym strumieniu cieszyć się promieniami słońca, które nie wypala nam oczu i skóry?

Dziś mamy wybór.

Źródła: Patagonia, time.com, ekologia.pl, Encyklopedia PWN

Zobacz także...

Post a Comment