Scroll to top

Patagonia i środowisko

Patagonia jako firma nigdy nie twierdziła, że wszystkie jej działania są odpowiedzialne i bez szkody dla środowiska. Jednak, jako jedna z pierwszych, zdała sobie sprawę ze szkód wyrządzanych przez jej działalność i postanowiła dążyć to ich zminimalizowania.

Jej założyciel, Yvon Chouinard w swoich podróżach zauważał postępujące zanieczyszczenie środowiska oraz ogromne tempo zniszczeń czynionych przez człowieka. Długo zastanawiał się jak pogodzić produkcję ubrań na dużą skalę z ochroną środowiska. Doszedł do wniosku, że nie da się nie odciskać żadnego piętna na środowisku, ale można starać się je zmniejszyć.

Pod koniec lat 80tych zaczęto dogłębnie analizować cały proces produkcyjny. Z czego wytwarzane są materiały? Jakie procesy temu towarzyszą? Ile paliwa zużywa się przy transporcie? Co najbardziej niekorzystnie odbija się na środowisku?

W efekcie Patagonia jako pierwsza firma na świecie zaczęła produkować swoje ubrania wyłącznie z bawełny organicznej. Przemysłowa uprawa bawełny jest ogromnym obciążeniem i zagrożeniem dla środowiska, z czego wiele osób nie zdaje sobie sprawy. W 1990 roku, aż 10% wszystkich chemikaliów używanych w rolnictwie w Stanach Zjednoczonych szło na potrzeby upraw bawełny, stanowiących zaledwie 1% całej powierzchni pól, co miało wyniszczający wpływ na glebę, wodę, powietrze oraz zwierzęta. Bawełna organiczna uprawiana jest w klasyczny sposób, bez użycia chemii, stosując rotację upraw. Wymaga to wiedzy, większych nakładów pracy i w efekcie sam proces jest droższy, ale zachowuje bioróżnorodność, nie niszczy gleby i zużywa mniej wody.
Kolejnym krokiem była produkcja kurtek z recyklingu, używając do tego tworzyw sztucznych, czytaj np. starych butelek. Później dopracowano ten proces, umożliwiając recykling samych kurtek. Lista ubrań wykonanych wyłącznie z odzysku powiększa się z roku na rok. Stworzono również recyklingowane ociepliny.

Modyfikuje się również same procesy produkcji ubrań. Patagonia opracowała np. sposób produkcji jeansów, zużywający 84% mniej wody, 30% mniej energii i powodujący o 25% mniejszą emisję CO2.

Niedawno wprowadzono do sprzedaży pierwsze na świecie pianki do surfingu zrobione z naturalnej gumy, a nie ze szkodliwego dla środowiska neoprenu. Są one bardzo chwalone, jako wytrzymałe i o doskonałych właściwościach.

Wszystkie te technologie firma udostępnia innym producentom za darmo i zachęca do ich stosowania.

Patagonia stara się również dbać o humanitarne traktowanie zwierząt. Obecnie puch do ich produktów, pozyskiwany jest wyłącznie od sprawdzonych dostawców, u których nie obdziera się ptaków żywcem i nie stosuje karmienia na siłę. Coraz więcej kurtek ociepla puchem z odzysku, wyciągniętym ze starych kurtek, śpiworów czy kołder.

Po ujawnieniu, że u jednego z dostawców wełny z merynosów zwierzęta są traktowane niehumanitarnie, firma natychmiast zrezygnowała całkowicie z produkcji ubrań z tego materiału. Produkcja prawdopodobnie zostanie wznowiona, ale dopiero gdy uda się znaleźć odpowiednie, w 100% pewne źródła wełny. Na farmach, z którymi będzie prowadzona współpraca zwierzęta muszą mieć dobre warunki, być traktowane humanitarnie, a hodowla nie może negatywnie wpływać na roślinność i glebę.

Wszystkie te kroki zmierzały ku temu, by negatywny wpływ na naturę, towarzyszący produkcji ubrań był jak najmniejszy. Nie jest jednak możliwe całkowite jego wyeliminowanie. Dlatego Patagonia rozpoczęła również działania mające na celu nie tylko minimalizowanie szkód, ale również poprawiające obecny stan rzeczy. W 1986 roku została podjęta decyzja o przekazywaniu każdego roku 1% zysków grupom ekologicznym. Później kwota ta została zwiększona do 1% sprzedaży lub 1% zysków przed opodatkowaniem, zależnie od tego, która suma była wyższa. Stało się to podstawą do stworzenia organizacji 1 % for the Planet w 2002 roku, do której dołączają kolejne przedsiębiorstwa, zobowiązujące się do tego samego. Pieniądze te są przeznaczane głównie dla małych organizacji ekologicznych, działających lokalnie w konkretnych sprawach. Zamiast dawać duże sumy pieniędzy dla kilku organizacji, Patagonia wspiera setki mniejszych grantami w wysokości 12000 dolarów, co dla nich, często opierających swą działalność na wolontariacie, stanowi ogromne wsparcie. Zajmują się one głównie przywracaniem pierwotnego stanu lasów i rzek, badaniem i walką ze zmianami klimatycznymi, ochroną unikalnych miejsc i gatunków zagrożonych, likwidowaniem tam na rzekach, wspieraniem lokalnych, organicznych agrokultur. W 2016 roku, 100% wpływów pochodzących z wyprzedaży w „Czarny Piątek”, czyli 10 mln dolarów, zostało przekazane dla organizacji ekologicznych.

Powołano program The Footprint Chronicles® – analizujący działania firmy na każdym poziomie, od dostawców materiałów, po pracowników biura. The Footprint Chronicles® zapewnia pełną transparentność, każdy ma wgląd w proces produkcyjny, jego wpływ na środowisko, listę fabryk i dostawców. W celu zmniejszenia wpływu na środowisko wszystko jest brane pod uwagę – od procesów produkcji, użytych materiałów i chemikaliów, po papier na katalogi i paliwo zużywane w drodze do pracy.

Nowatorska była też kampania o nazwie „Don’t Buy This Jacket”. Reklama o takiej treści (czyli „Nie kupuj tej kurtki”) ukazała się w New York Timesie w „Czarny Piątek” – piątek po Dniu Dziękczynienia otwierający sezon zakupowy przed Bożym Narodzeniem w USA. Patagonia przeciwstawiała się w niej konsumpcjonizmowi i namawiała do nie kupowania przedmiotów, jeżeli nie są nam one koniecznie potrzebne. Nawet produkując kurtę z recyklingu zużywane są ogromne ilości energii oraz emitowane gazy cieplarniane. Zamiast tego firma namawiała do jak najdłuższego użytkowania rzeczy które już mamy i ich naprawiania.

Akcja WORN WEAR

Kolejnym krokiem w tym kierunku jest akcja Worn Wear. Promuje ona noszenie używanej odzieży, pokazując, że ubrania z historią są po prostu fajne. Uruchomiona została także strona internetowa, z której można się dowiedzieć jak dbać o ubrania, eksploatować je i naprawiać, by służyły jak najdłużej. Patagonia uruchomiła również punkty naprawcze, w tym największy w USA, w Reno w Nevadzie, dokonujący około 30000 napraw rocznie. Można w nich bezpłatnie zreperować swoją odzież. Takiej bezpłatnej naprawy można też dokonać w samochodach-warsztatach, jeżdżących po całych Stanach, ostatnio również po Europie. Najnowszym punktem tej akcji jest umożliwienie oddawania używanych ubrań, w zamian za kredyt na kupno nowych lub innych używanych elementów odzieży. Ubrania te są następnie, o ile to konieczne, naprawiane i czyszczone, a potem wystawiane na sprzedaż.

Firma coraz częściej wspiera ochronę środowiska nie tylko finansowo, ale również wiedzą i czasem swoich pracowników, pomocą w organizacji akcji, podnosi głos w sprawach dotyczących ekologii.

Patagonia nie traktuje tego jak filantropię czy działalność charytatywną. Wg firmy to część kosztów prowadzenia przez nią biznesu. Nazywa to „podatkiem na naturę.”

Ekologia w liczbach:

  • 7.1 mln dolarów zostało przekazanych w 2016 roku na wsparcie prac związanych z ochroną środowiska
  • 78 mln dolarów zostało przekazane od 1985 roku
  • 824 grupy ekologiczne otrzymały granty w 2016 roku
  • 5 mega tam nie zostanie zbudowanych na chilijskich rzekach Baker i Pascua dzięki działaniom w których uczestniczyła firma Patagonia
  • 100 procent produktów Patagonii poddawanych recyklingowi
  • 20 lat używania wyłącznie bawełny organicznej
  • 14000 godzin pracy wolontariuszy w ramach ekologicznych staży w 2016 roku
  • 798900 mil nie przejechanych przez samochody dzięki programowi Drive-Less
  • 44000 ubrań naprawionych w punkcie naprawczym w Reno w 2016 roku
  • 100+ mln dolarów przekazanych przez 1% for the Planet dla organizacji ekologicznych, od jej powołania w 2002 roku